Przyznam szczerze, że w kwestii depilacji nóg mam dwa marzenia: Pierwsze to depilacja laserowa ale to marzenie raczej dość odległe, jak kiedyś uzbieram kasy albo wygram w totka to sobie zafunduję. Drugie to depilator, jak dotąd nie mam go swoim posiadaniu, niby nie jest to aż tak bardzo droga zabawka ale zawsze mam ważniejszy wydatek albo jak chcę dostać jakiś prezent to coś innego niż dpilator jest mi akurat bardziej potrzebne i póki co obchodzę się bez. Do depilacji używam tradycyjnej metody: maszynki i pianki tudzież żelu a w sytuacji kryzysowej odżywki do włosów ;) W sprawie polecanych maszynek i pianek zrobię za jakiś czas osobną notkę. Dzisiaj chciałabym wspomnieć o plastrach do depliacji. Plastry Joanny dostałam kiedyś w ramach wygranego konkursu. Niestety jakoś nie umiem się z nimi obchodzić. Postępowałam zgodnie z instrukcją ale depilacja mi zupełnie nie wyszła, plaster nie łapał włosków, bolało. Na szczęście obyło się bez podrażnień. Jedyny plus to dołączona łagodząca oliwka, która pomogła usunąć pozostałości po
plastrze i nawilżyła nogi. Bardzo lubię firmę Joanna ale plastry u mnie
się nie sprawdzily i sądzę, że nie jest to związane z daną firmą bo już
kiedyś z innymi plastrami miałam podobnie. Widać nie dla mnie ta metoda bo nie umiem z plastrami postępować.
Jakie są Wasze doświadczenia z plastrami, jakie metody depilacji preferujecie ?
Mam wrażliwą skórę i większość łatwo dostępnych metod powoduje u mnie wysypkę i jeszcze większe problemy skórne. Jakoś sobie radzę ale jadę na łagodnej piance i myszynce, po tej metodzie nie jest bardzo źle ale mogłoby być lepiej. Dagmara.
OdpowiedzUsuńUżywam depilatora, wcześniej używałam maszynki i żelu. Depilator mi odpowiada chociaż początki nie były łatwe, mimo peelingu włoski mi wrstały, wszystko się paprało ale z czasem się unormowało i teraz jest w porządku.
OdpowiedzUsuńbyły to moje pierwsze plastry jakie używałam do depilacji, jednak od kilku lat stosuję maszynkę... i myślę że tak już zostanie ;)
OdpowiedzUsuń